Karhan
- Typ: miasto-państwo najemników
- Położenie: południowo-wschodnie obrzeża Złotych Gór
- Władza: książę Karhanu i pan Czarnej Stadniny Zardan Veyr oraz Rada Kapitanów
- Zwierzchnictwo: formalnie Ambard i Kościół Delidii; praktycznie kontrakty, kompanie najemnicze i prawo służby
- Rola w Karabaku: zbrojne zaplecze Koalicji Ośmiu Miast i główny dostawca eskort
- Specjalność: szkoły walki, kompanie najemnicze, areny, broń, pancerze, kontrakty wojskowe
- Powiązania: Kompanie Najemnicze Karhanu, Gildie i kompanie kupieckie, Kościół Delidii i kupcy pogranicza
- Symbol: czarny opancerzony koń o płonących kopytach
Karhan jest miastem, które z wojny uczyniło rzemiosło, tradycję i źródło prestiżu. Dla jednych to targ ludzi gotowych walczyć za cudzą sprawę, dla innych szkoła życia, w której nawet niewolnik może po latach wzorowej służby zdobyć wolność i znak miasta: czarnego, opancerzonego konia o płonących kopytach.
Zardan Veyr, książę Karhanu i pan Czarnej Stadniny, jest władcą wojskowym z krwi - w roku 143 Po Zaćmieniu jego pradziad Borhand Veyr wskutek spisku wziął miasto siłą i ogłosił się jedynym władcą. Trzyma miasto twardą ręką, pilnuje kompanii najemnych, hodowli koni bojowych i kuźni pracujących dla północy. Nie cieszy się sympatią Koalicji Ośmiu Miast, ale ma coś cenniejszego od sympatii: ludzi, stal i konie, których Karabak potrzebuje, gdy przychodzą trudne czasy.
Karhan nie powinien być opisywany przez same formacje wojskowe, bo jego siła jest szersza niż lista kompanii. To specyficzna kultura kontraktu, areny, relikwii, nauczycieli fechtunku, pośredników, kwatermistrzów, rekruterów i ludzi, którzy wiedzą, że reputacja bywa cenniejsza od złota. Szczegółowy opis bractw, związków i szkół znajduje się we wpisie Kompanie Najemnicze Karhanu w dziale Frakcje.
W Karabaku Karhan pełni funkcję zbrojnego zaplecza. Dostarcza eskorty dla kupców, instruktorów dla straży miejskich, oddziały do ochrony traktów, pancerze, broń i ludzi gotowych wejść tam, gdzie urzędnik woli wysłać cudzą tarczę. Bez Karhanu Koalicja Ośmiu Miast Karabaku realizowałaby swoje interesy, ale bez znacznej siły do ich egzekwowania.
Miasto rozlicza się z Ambardem inaczej niż Celeborn czy Zaragh. Kiedy przychodzi czas Karawany Łez, Karhan potrafi oferować broń, ludzi pod kontraktem, eskorty albo wyszkolonych skazańców zamiast prostego kontyngentu niewolników. Kościół Delidii przyjmuje takie rozwiązania, bo są użyteczne, ale nie ufa miastu, w którym posłuszeństwo mierzy się zapisami umowy.
Karhańskie prawo służby jest twarde. Dłużnik, jeniec albo niewolnik może trafić do kompanii jako najniższy człowiek w szeregu. Dyscyplina i lojalność potrafią dać mu wolność, pieniądze albo miejsce w miejskiej hierarchii. Ta możliwość awansu budzi nadzieję i dostarcza Karhanowi stały dopływ ludzi gotowych na największe poświęcenie. W zamian miasto wymaga od swoich ludzi posłuszeństwa, a od klientów respektowania kontraktów. Karhan nie jest miastem, które można łatwo kupić, ani państwem, które można podbić. To miasto-państwo najemników, które z wojny uczyniło swoje rzemiosło i tradycję.
Politycznie Karhan jest potrzebny, ale i kłopotliwy. Gildie kupieckie Mar-Margot chcą jego ochrony i instruktorów, Celeborn jego eskort, Dorrn kontraktów na zabezpieczenie południowych szlaków i wyprawy na Wiktów, a Ambard jego żołnierzy na niekończące się kampanie wojenne w dalekich krajach. W zamian Karhan żąda respektowania zapisów kontraktów co do joty, poszanowania ich wojennych tradycji i nie pozwala na ingerencje w swoje wewnętrzne sprawy.

