Kronika

Kroniki IV: Zagadka Amuletu

Goth dociera do Lupis z tajemniczym medalionem, szuka wiedzy o wampirach i Zanzibarrze, a potem wpada w środek intrygi wokół święta Błękitnego Smoka. Dalsze karty są nadpalone, więc pełny przebieg zamachu i ucieczki trzeba odtwarzać z równoległych kronik.

2.05.2026 • Cad • Goth un Nathrek • Kroniki Gotha

Nasza podróż przebiegała spokojnie. Nie niepokojeni przez nikogo, dotarliśmy do Zorkh, ostatniego większego miasta przed Lupis. Gdy tylko przybyliśmy do miasta, postanowiłem odwiedzić tutejszą kaplicę, aby zobaczyć czy wszystko w porządku. Swe kroki do niej skierował wraz ze mną Gotrek. Kaplica była zamknięta, ale za pomocą mojego świętego symbolu Lorsha otworzyłem ją dla nas. W środku panował porządek, więc wraz z synem odmówiliśmy modlitwę oraz wrzuciliśmy do szkatuły należną Lorshowi ofiarę. A nazbierało się tego kilkaset srebrnych centarów. Bez żalu pozbywałem się tych pieniędzy, ponieważ wiedziałem, że przysłużą się one dobrze naszej wierze. Rano udało mi się spotkać z kapłanem, który opiekował się kaplicą. Był to starszy kapłan, który najdostojniejszą cześć swojego życia postanowił spędzić opiekując się kaplicą. Kapłan ten opowiedział nam kilka historii jak podróżował po Tragonii. W trakcie jednej z takich opowieści zapytałem go, czy walczył kiedyś z wampirami. Chciałem poznać jakieś sposoby na pokonanie ich i dowiedziałem się, że woda poświęcona przez naszego Boga ma moc niszczenia ich. Była to bardzo pomocna informacja i postanowiłem, że gdy następnym razem spotkam takiego potwora, będę przygotowany do zniszczenia go. W Zorkh nie zabawiliśmy zbyt długo, ponieważ nie znaleźliśmy tu nic ciekawego do roboty. Kilka dni później zobaczyliśmy z daleka miasto Lupis. Muszę przyznać że niektóre tutejsze budowle robią wrażenie, ale to cecha magów, wszystko co robią, robią na pokaz. Zatrzymaliśmy się w karczmie i postanowiliśmy, że przez pierwszy dzień każdy załatwi swoje sprawy, a później zorientujemy się co zrobić z posiadanym przez nas przedmiotem magicznym. Ja oczywiście udałem się do świątyni i uzgodniłem z kapłanami, że następnego ranka poprowadzę ceremonię mszy ku chwale Lorsha. Reszta drużyny udała się na zakupy, czy też w inne miejsca. Następnego dnia postanowiliśmy poszukać informacji na temat posiadanego przez nas naszyjnika. Adrian rozpoczął poszukiwania w świątynnej bibliotece, a Gotrek i Ziriel udali się do biblioteki Akademii Lupis. Niestety nie dowiedzieliśmy się za wiele na temat naszyjnika, ponieważ wiedza na temat Zanzibaru jest niezbyt chętnie ujawniana.

...

...

...

Reszta stron tego rozdziału jest nadpalona i nadszarpnięta przez czas. Historycy ustalają losy Gotha z tego okresu, na podstawie pamiętników jego walecznego syna, Gotreka.