Na szczęście dotarłem bez przygód. Czym prędzej poszedłem do Natana, chciałem oddać pieniądze i zmywać się czym prędzej, jednak trafiłem tam w złym momencie. Jakieś typy spod ciemnej gwiazdy szukały grupy awanturników i właśnie rozmawiały z Natanem, kiedy ja się u niego pojawiłem.
Atmosfera była bardzo nerwowa, efektem czego zostałem znowu obity, ale sprawa długu była zamknięta. Ulżyło mi. Postanowiłem odpocząć poza miastem, nie chciałem wpakować się znowu w jakąś kabałę.
I niespodzianka, w karczmie spotkałem ludzi, którzy idealnie pasowali do opisu z rozmowy u Natana. Zacząłem ich wypytywać, byli bardzo nieufni. Ostrzegłem ich o tym, że są poszukiwani. Okazało się, że podróżujemy w tym samym kierunku. Ciekawość popchnęła mnie do tego, aby zaproponować im towarzystwo w podróży.