Niestety w pamiętnikach Druma brakuje całego rozdziału, karty są podarte i pogryzione. Przypuszcza się, że podczas niewoli u goblinów, gdzie przebywał później Drum, jeden z zielonoskórych strażników pomyślał, że pamiętnik jest jadalny. Reszta rozdziałów cudem ocalała, z czego można wnioskować, że mało wybredne gobliny, jeśli chodzi o kulinaria, musiały zrezygnować z posiłku. Podczas karkołomnej ucieczki z niewoli Drum odzyskał cenny pamiętnik. Losów Druma z tego okresu można się domyślać jedynie dzięki zapiskom mnicha Tomosa, jego towarzysza podróży.
Kronika
Kroniki IV: Zielona Wieża I
Zapis tego rozdziału prawie nie przetrwał, a strzępy kroniki wskazują na drogę ku Zielonej Wieży i późniejszą niewolę Druma.