Kronika

Kroniki LXV: Kelte, Hugg i droga na Ogon Diabła

Drużyna rusza przez Kelte i Hugg ku Gadurskiemu Lasowi, zbierając plotki o Ogonie Diabła, druidach z Arnhorn, Szepczących Bagnach i przeklętej Twierdzy Gadur. Po drodze dołączają ludzie Świątyni, Nathrekowie oraz specjaliści potrzebni do wyprawy po Kryształ Kyriana. Opis pochodzi z relacji nielicznych ocalałych z wyprawy, którzy w majakach opowiadali, co ich spotkało.

6.07.2026 • daimonuss • Radagast • Kroniki Radagasta

W Kelte drużyna usłyszała, że okolica od miesięcy przyciąga dziwnych śmiałków. Jedni ruszali do Bezsłonecznej Cytadeli, inni ku strasznemu Ogonowi Diabła, lecz prawie nikt nie wracał. Mieszkańcy mówili, że wielkie zło z Gadurskiego Lasu musiało się przebudzić, skoro przez małe miasteczko przewinęło się ponad pięćdziesięciu awanturników.

Marsz przez Kelte nie był więc zwykłym etapem podróży do ruin. Drużyna niosła ze sobą układ zawarty z Mordrokkiem, własne prawo do Kryształu Kyriana, obietnicę udziału w skarbach oraz nadzieję Gotha, że relikt Lorsha pozwoli kiedyś zamknąć sprawę Randalfa. Im bliżej Ogona Diabła, tym mniej brzmiało to jak plan, a bardziej jak ryzykowny zakład z legendą.

Do tych opowieści dołączyła historia druidów z Arnhorn. Rok wcześniej przybyła tam grupa ludzi prowadzona przez elfa Aegariasa, który twierdził, że wizja nakazała mu zamieszkać w Gadurskim Lesie i miłością wypędzić złe duchy. Kupili zapasy, narzędzia i ruszyli przez Hugg do lasu. Od tamtej pory nikt nie miał o nich pewnych wieści.

W Kelte drużyna spotkała też siły, które miały wyruszyć z nimi dalej. Świątynia wystawiła piętnastu wojowników z Zamubarem, Gromem Świątynnym Lorsha, dwóch zabójców świątynnych Karwaka i Safiana, złodzieja Artheona oraz krasnoludzkich inżynierów Tampara i Maksa Emberharra. Nathrekowie przysłali dziesięciu wojowników, w tym Verna, Malkusa, Terrona, Artena, Derva Nathreka i młodego kapłana Malkaviara.

Dalsza droga prowadziła przez Hugg, wioskę drwali na pograniczu dziczy. Tam drużyna zebrała lokalne legendy o Szepczących Bagnach, demonie Numibienie, Gadurskim Lesie i nieumarłych rycerzach Twierdzy Gadur. Miejscowi wierzyli też, że Ogon Diabła jest siedzibą Króla Trolli, martwego lub tylko uśpionego władcy, którego ofiary z ludzi mogą kiedyś obudzić.

Traperzy zgodzili się przeprowadzić wyprawę przez Szepczące Bagna, lecz do Gadurskiego Lasu nie chcieli wejść za żadne pieniądze. Ostrzegli tylko, że jeśli drużyna zgubi drogę, powinna trzymać północny kierunek, gdzie leży Ogon Diabła, i uważać, by nie trafić do Twierdzy Gadur. Bagna przyniosły smród, ciemność, śmiechy dzieci i światła w oddali, a także starcie z leśnymi trollami.

Po wydostaniu się na suchy ląd drużyna weszła w Gadurski Las. Ścieżki prowadziły między wzgórzami, a z czasem nad wszystkim zapadł nienaturalny półmrok. Ostatnie kilometry odsłoniły mroczne wzgórze oplecione cierniami. Na szczycie, wśród kości i czarnej mazi, znajdował się krater z jeziorem ciemnym jak noc. Pod nim miały kryć się korytarze prowadzące do celu, którego szukali od tak dawna.