Turniej Erdana dobiegł końca jako brutalny dodatek do stypy po Namiru Gedzie. Zachowane notatki nie pozwalają odtworzyć całego przebiegu walk drużyny Nathreków, wiadomo jednak, że zawody były prowadzone bez magii i modlitw, a ich ciężar spadł przede wszystkim na Gotha, Ziriel, Nandina oraz wojowników klanu. Radagast pozostał w cieniu areny, świadomy, że każda kolejna kontuzja mogła zmusić go do wejścia między zapaśników i pięściarzy.
Po igrzyskach uwaga klanów przeniosła się na właściwą sprawę pogrzebowego zgromadzenia: wybór następcy Namiru Geda. W Radzie Wilków zasiedli wodzowie piętnastu klanów wraz z najbliższymi ludźmi, kandydaci na Najwyższego Kapłana oraz kronikarz świątynny. Draggak Młodszy zabrał ze sobą Verna, Gotha i Neddona, co dawało Nathrekom głos w rozmowach, ale też wciągało drużynę w stare zobowiązania klanowe.
Już początek rady rozbił pozory porządku. Armagarr Ged, jeden z kandydatów i krewny zmarłego Namiru, okazał się ciężko chory. Karhal Persek oskarżył Varganów o próbę otrucia Armagarra, a między Varganami, Jelhenidami, Persekami i Gedami wybuchła bójka. Inne klany musiały rozdzielać walczących, zanim po blisko godzinie rada mogła wrócić do rozmów.
Trzej kandydaci przedstawili odmienne wizje przyszłości Świątyni Wilków. Sokarr Geddan mówił o wojnie z Sarentią, łupach, ziemiach, niewolnikach i większym wpływie Tragonii na dwór w Paddar. Magnar Vargan proponował modernizację armii, wzmocnienie warowni, system wież sygnalizacyjnych, lepszą sieć szpiegów i częstsze pielgrzymki kapłanów do odległych klanów. Armagarr Ged zapowiadał kontynuację polityki Namiru: rozwijanie magów bojowych, większe konsultacje z wodzami oraz wsparcie wojsk królewskich w walce na północnym zachodzie.
Radagast obserwował tę radę jak starcie trzech rodzajów ambicji: łupieżczej, wojskowo-politycznej i świątynnej. Dla drużyny najważniejsze było jednak to, że śmierć Namiru mogła zachwiać ochroną wyprawy po Kryształ Kyriana. Goth musiał pilnować interesów Nathreków, własnej pozycji w Świątyni i obietnic danych Mordrokkowi, a reszta drużyny widziała, że dalsza droga ku Ogonowi Diabła zależy nie tylko od amuletów i odwagi, lecz także od tego, kto przejmie władzę nad Wilkami.
Z późniejszych notatek wynika, że Sokarr Geddan przegrał walkę o stanowisko i zachował do Gotha urazę. W kolejnych rozmowach to Magnar Vargan odgrywał kluczową rolę przy ustalaniu wsparcia dla wyprawy, co sugeruje, że po chaosie rady właśnie jego stronnictwo wyszło z wyboru najsilniejsze.